Katoglass

Śląsk, który świeci.

Robimy lampy inspirowane budynkami, które zbudowały ten region. Każda ma swoją nazwę, swoją historię i swoje światło.

Zobacz lampy

Dwie lampy na początek.

Jedna wieża i jedna hala. Obie stoją kilka kilometrów od siebie i obie zna każdy, kto choć raz przejechał przez Śląsk.

  • Szyb PrezydentChorzów, 1933. Wieża, która przetrwała swoją kopalnię.
  • SpodekLampa inspirowana halą z Katowic, której wróżono katastrofę.

Region zbudowany z węgla i stali.

Przez ponad dwieście lat Śląsk kopał, wytapiał i wysyłał w świat. Zostały po tym wieże szybowe, hale, kominy i osiedla z czerwonej cegły. Dla jednych to złom. Dla nas to katedry.

Wiele z nich już zniknęło. Te, które stoją, można zwiedzać, ale nie da się ich zabrać do domu.

Dlatego robimy lampy. Każda to jeden prawdziwy obiekt. Kawałek krajobrazu, w którym dorastaliśmy, postawiony tam, gdzie widzisz go codziennie.

Pamiątka, której się używa.

Magnes ląduje na lodówce, a kubek w szafce. Lampę zapalasz co wieczór.

Za dnia stoi jak mała rzeźba. Po zmroku daje ciepłe światło i przypomina, skąd jesteś albo gdzie zostawiłeś kawałek serca.

Co dalej.

Śląsk ma więcej takich sylwetek. Te chodzą nam po głowie:

  • Radiostacja Gliwice 111 metrów modrzewiowej kratownicy
  • Szyb Krystyna masywna wieża z Bytomia
  • Wieża ciśnień w Zabrzu stoi od 1909 roku

Jesteśmy stąd.

Katoglass to mała pracownia z Katowic. Każdą lampę składamy ręcznie i wkładamy w nią duszę, zanim do Ciebie wyjedzie.

Robimy krótkie serie. Wolimy zrobić mniej lamp, ale takich, które zostaną w domu na lata.

Katoglass, Katowice. Projekt w budowie. Nasze lampy są autorskimi interpretacjami, nie modelami w skali ani oficjalnymi pamiątkami obiektów.